Biznes tylko dla satysfakcji czy również dla zysku?

Mikronacyjne przedsiębiorstwo często posiada inne cechy niż to znane nam z rzeczywistości, a główną różnicą jest niekonieczne nastawienie na zysk. Dochodowa działalność gospodarcza jest często przecież nierealna do urzeczywistnienia, głównie w tych branżach gospodarki, które swoje produkty oferują bezpośrednio masowemu odbiorcy – konsumentom. Decyzje zakupowe ze strony konsumentów nie padają jednak często, gdyż większość dostępnych dóbr ma charakter dóbr wolnych – dostępnych wszystkim w takim samym zakresie i bezpłatnie. Zatem co robić, by na działalności gospodarczej zarobić?

W dniach 25 lutego – 11 marca br. na forum dyskusyjnym Królestwa Dreamlandu zostało przeprowadzone badanie ankietowe, w którym oczekiwano od mieszkańców odpowiedzi na następujące pytanie: Które z poniższych branż gospodarki uznałbyś za atrakcyjne w Dreamlandzie?”. W opisie pytania padło oczywiście stwierdzenie, za co należy uznawać atrakcyjną branżę. A jest nią taka sfera prowadzenia biznesu, która daje przedsiębiorcy dwa wyniki – satysfakcję oraz dochody.

Osoby ankietowane wskazały, iż postrzegają branżę medialną i budowlaną za najbardziej atrakcyjne – padło na nie po 5 głosów. Trzecie miejsce zajęła oczywiście branża informatyczna zyskując 4 głosy. Wśród branż przyszłości wymieniono także rękodzieło/rzemiosło, turystykę, handel oraz marketing/promocję. Żadnego głosu nie oddano natomiast na doradztwo/consulting czy produkcję przemysłową. Jednak czy rzeczywiście powyższe typy spełniają kryteria branż dających satysfakcję i dochody?

MEDIA

Branża medialna należy niewątpliwie do jednej z popularniejszych, dobrze rozpoznawalnych i skupiających znaczną liczbę ogółu pracujących w gospodarce. Ludzie mogą tu wiele zaoferować zarówno prasie, radiu czy telewizji jak i innym subbranżom rozrywkowym. Na to także zgłaszane jest spore zapotrzebowanie, które jednak nie przekłada się na przychody w branży. W Dreamlandzie żadna gazeta nie zarabia, gdyż nie prowadzi sprzedaży. Satysfakcja więc tak – jest z pewnością osiągana (duża konsumpcja), jednak o zyskach można w gruncie rzeczy marzyć, ponosząc raczej straty. Trudno powiedzieć jak wygląda sytuacja finansowa Kuriera czy Tuulemy, jednak np. Le Quotidien należy do grupy kapitałowej o tej samej nazwie, która jest najbogatszą korporacją medialną w Królestwie, także po przejęciu Redakcji Gazet Morlandzkich, w których ma swoje udziały. Grupa finansuje więc działalność gazety, przez co jej Redakcja o pieniądze troszczyć się nie musi. Podobnie jak o sprzedaż. Z kolei Mercurius Furlandiae posiada duże obciążenia finansowe (hipoteka na nieruchomość w Alhambrze, wynagrodzenia dla dziennikarzy), jednak również nie generuje żadnych przychodów. Co prawda Tytuł wprowadził opcję dokonywania dobrowolnych datków, ale „kokosów” z tego miał na pewno nie będzie.

BUDOWNICTWO

W branży budowlanej jest już zgoła inaczej, jednak ona sama mimo świetlanych perspektyw przeżywa faktyczny zastój. Główną i najpoważniejszą firmą działającą w branży było SeKoDre DOM, wielokrotnie przywoływane przez nas w Instytucie jak i Centrum Ekonomii. Firma prowadzona przez JKW Artura Piotra zajmowała się realizacją zleceń projektowych i budowlanych przeważnie na przestrzenie biurowe, ale np. w 2012 roku przeprowadzono także inwestycję budowy zapory wodnej i hydroelektrowni dla Furlandzkiej Grupy Energetycznej. Firma świadczyła swoje usługi (realne, gdyż dostarczała indywidualne projekty i wykonania budynków i budowli) głównie dla klientów korporacyjnych i zintytucjonalizowanych oraz generowała przy tym spore dochody – rzędu nawet 500 tys. D w 2012 roku. Niestety zaprzestała działalności, a pustki po niej nie jest w stanie zapełnić dotąd żadne inne przedsiębiorstwo. Szkoda. Jak widać po renomie i dochodowości branży – szkoda ogromna.

BRANŻA IT

Usługi informatyczne cieszą się sporym zainteresowaniem. Na tego rodzaju działalność gospodarczą zawsze był popyt i jeżeli dana osoba posiada umiejętności w tej dziedzinie aktywności oraz sporo wolnego czasu wówczas może dość szybko stać się bardzo zamożną osobą, która do bogactwa dojdzie ciężką pracą widoczną dla wszystkich bardzo długo. Efekty takowej są przecież bardzo pożądane – wręcz wszędzie. Informatycy mają największe wzięcie na rynku prócz dziennikarzy. Różni ich jedynie to, że informatycy efekty swojej pracy potrafią sprzedawać. I niestety dotyczy to głównie ich działalności prywatnej, gdyż firmy informatyczne, których w Dreamlandzie o dziwo nie ma prawie wcale – nie zarabiają. Przykładem jest SG ATAMAN S.A. – spółka należąca do Szefa KSI Conrada Darosareier-Stattoerr, która wykonuje usługi budowy systemu Ataman, jednak raczej bezpłatnie. Jakiekolwiek dochody generują więc indywidualni wykonawcy, „wolni strzelcy” w branży. Firmy nie umieją sobie poradzić, gdyż ich zaprzęga do pracy państwo nie wynagradzające ich za swój wkład.

POZOSTAŁE BRANŻE

Wśród pozostałych branż cechy wspólne z mediami posiada turystyka oraz handel – wymagają one sprzedaży rozdrobnionej – oferowania produktów i usług dla pojedynczych konsumentów, którzy nie odczuwają potrzeby zapłaty za dostarczaną im ofertę. Branże te należą więc do niszowych i nie mają biznesowego charakteru – nie istnieją biura podróży, hotele czy restauracje, które posiadając pewien system mogłyby zarabiać i pokazywać swoje zindywidualizowane produkty. Co prawda pojawił się Hotel „Viktoria” (przedsiębiorstwo należące do miasta Saudade), jednak trudno jest wyrokować, jak jego menedżer pokieruje tym biznesem w przyszłości.

Z kolei marketing i rzemiosło, ale także niedoceniony consulting, różnią się nieco od wymienionych wyżej branż tym, że ich produkty są zawsze jednostkowe i unikatowe, przez co posiadają większą wartość rynkową. Są to branże bardzo atrakcyjne mimo niewielkiej liczby głosów na nie oddanych – przygotowywanie i prowadzenie kampanii marketingowych dla osób lub instytucji, inicjatyw jest zawsze w cenie zwłaszcza w państwach średnich lub małych, do których Dreamland należy. Podobnie rzecz ma się z rękodziełem czy rzemiosłem, z tym że tutaj odbiorcami będą mogli być koneserzy sztuki, osoby majętne, które będą chciały zaspokajać swoje „wydziwiane” potrzeby „estetyczne” i „duchowe”. W branży odnajdą się więc indywidualiści z dużą kreatywnością zdolni tworzyć ciekawe produkty o charakterze wręcz chałupniczym. Satysfakcja z pracy gwarantowana, poparta na dodatek wysokimi zyskami.

Z kolei przemysł zawsze miał ciężkie życie. Na razie nie widać także perspektyw na rozwój tej branży i nadanie jej praktycznego oraz rentownego znaczenia. Produkty tego typu rzadko są unikatowe i ciężko jest je sprzedawać. Odbiorcami są instytucje prowincjonalne lub federalne. Pewne sukcesy w tej dziedzinie odnosiły w latach 2012-2013 szczególnie cztery firmy: Trikk, SeKoDre (obie z branży kolejowej), ZZ Bombardier S.A. (zbrojeniówka) oraz Zakłady Produkcyjne w Gedanii (górnictwo, produkcja środków transportu-okręty). Od pewnego czasu jednak o tych firmach zrobiło się cicho.

Mamy jednak nadzieję, że cisza nie zapadnie w całej dreamlandzkiej gospodarce oraz że wymienione branże będą rozwijać się zgodnie z pokładanymi w nich nadziejami, dążąc również do podnoszenia swojej rentowności.

Follow me!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *