System wynagradzania za pracę odpowiadający realiom mikronacji

Wynagrodzenia stanowią jeden z podstawowych elementów dreamlandzkich finansów publicznych, a powszechnie zaprowadzoną formą jest stosowanie wynagrodzeń za umowny czas pracy, mierzony pensum czasu, którego podstawową jednostką rozliczeniową jest miesiąc obrachunkowy (wynoszący 30 dni) lub kalendarzowy. Powstała stąd praktyka wypłacania pensji dla pracowników administracji, usankcjonowana prawnie na poziomie federalnym jak i krajowym we wszystkich prowincjach, z tym, że w przypadku szczebla centralnego spotyka się system czasowy prosty („sztywna” kwota pensji miesięcznej), zaś w przypadku szczebla lokalnego system czasowy z premią („sztywna” kwota mogąca zostać powiększona o uznaniową premię, której wysokość również jest „sztywna” lub mieści się w pewnym przedziale).

System czasowy znalazł również zastosowanie w sektorze prywatnym, gdzie nie tylko adaptowano pensje miesięczne, ale także dniówki i stawki godzinowe. Rozwiązanie takie stosowały krótko w 2012 roku gedańskie Zakłady GdC Gregorego de Corylusa, które do ewidencji czasu pracy, zaznaczmy fikcyjnego, stosowały meldunki pracowników na forum dyskusyjnym. O przepracowaniu 8 godzin dziennie należało zameldować w stosownym wątku i ten wpis na „listę obecności” w pracy był podstawą wypłaty dniówki. Mimo, że metoda była nieracjonalna, gdyż faktycznego czasu pracy nie można zmierzyć w sposób obiektywny oraz nie ma do tego odpowiedniego narzędzia, system wynagrodzeń w Zakładach GdC pokazał, że istnieje pewne oczekiwanie sektora prywatnego wobec systemu gospodarczego co do skonstruowania takowego narzędzia ewidencyjno-rozliczeniowego.

Jednak nie tylko stawki godzinowe czy dniówki nie odpowiadają realiom zatrudnienia i wynagradzania za pracę w mikronacjach, ale nieefektywne i niesprawiedliwe są pensje miesięczne. Co prawda to właśnie pensje mają powszechne zastosowanie do wynagradzania pracowników umysłowych, z którymi mamy do czynienia w mikronacjach w 100%, jednak problemem jest pomiar rzeczywistego czasu pracy takich pracowników. Stąd często dochodzi do wypaczenia sensu systemu płac, które to polega na tym, że pensja miesięczna nie jest wynagrodzeniem za pracę, ale wynagrodzeniem za zajmowanie stanowiska pracowniczego.

Mikronacyjne systemy gospodarcze, jako w mniejszym czy większym stopniu odpowiadające kryteriom gospodarek opartych na wiedzy, powinny więc szukać innych proefektywnościowych rozwiązań w zakresie wynagrodzeń. Taką możliwość dają systemy wynagrodzeń za rezultaty pracy, jakie powinny być powszechnie stosowane. W realu sprowadzić je można do dźwięcznego słowa „akord”, jednak w praktyce istnieje wiele kombinacji systemów nastawionych na efekty pracy. Ich adaptacja w mikronacjach napotyka jednak podobną barierę jak i w systemie czasowym. To ewidencja i rozliczanie. Co prawda w Dreamlandzie powstał Centralny Rejestr Zatrudnienia, jednakże jak sama nazwa wskazuje służy on dzisiaj przede wszystkim do rejestrowania pracowników sektora publicznego, i… nic poza tym. Nie ma więc praktycznego znaczenia dla pracodawców, a gdyby miał byłby zapewne nastawiony na system czasowy. Potrzebne jest więc takie narzędzie informatyczne lub proste narzędzie manualne, które będzie służyć do ewidencjonowania produktywności pracowników, przyporządkowywać tej produktywności określone stawki płacy oraz wyliczać wynagrodzenia, które to z kolei byłyby wypłacane zbiorczo raz w miesiącu. Taki instrument kadrowy posiadałby więc tą zaletę, iż wynagrodzenie pracownika korelowałoby ściśle z wartością jego pracy, nie zaś jak jest to dzisiaj z funkcją, jaką on pełni.

Follow me!

One thought on “System wynagradzania za pracę odpowiadający realiom mikronacji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *