Jak zmierzyć produktywność wirtualnej gospodarki?

W ostatnim czasie na forum dyskusyjnym Królestwa Dreamlandu wiele mówi się na temat koncepcji i metodach mierzenia aktywności obywateli. Środowisko blisko związane z Dworem Królewskim wskazuje na konieczność podjęcia reform umożliwiających urządzenie mierników pomiaru i kontroli aktywności, a co za tym idzie większego skonsolidowania społeczeństwa, poprzez przetrzebienie go z osób nieaktywnych oraz tych, których aktywność nie mieściłaby się w przyjętych narzędziach pomiaru. Niestety takie podejście budzi wątpliwości różnorodnej natury, np. etycznej, prawnej czy filozoficznej. Należy się jednak zgodzić z tym, że pomiar dzieł pracy rąk ludzkich mógłby nie tylko wymiernie świadczyć o czyjejś aktywności ale także być podłożem do budowy prawdziwej gospodarki. Zamiast więc skupiać się na względnej aktywności, jej jakości i kontroli, które wywołują żywe emocje, poświęćmy się produktywności. Produktywności wirtualnej gospodarki.

Kto produkuje?

Na produktywność spójrzmy najpierw przez pryzmat producentów, szerzej – wytwórców. Jesteśmy nimi zawsze my sami, jednak nie zawsze występujemy we własnym imieniu i działamy na własny rachunek. Stąd przyjęte w Dreamlandzie rozróżnianie osób na fizyczne (ewidencjonowane w CRM) oraz prawne (ewidencjonowane w CRIP). Ewidencje te niestety nie uwzględniają wszystkich wytwórców, ponieważ na produktywność krajową wpływają także obcokrajowcy i bezpaństwowcy oraz podmioty zagraniczne. Wniosek: by mierzyć rzeczywistą produktywność gospodarki wirtualnej musimy uwzględnić wszystkich wytwórców.

Jakie środki produkcji wykorzystuje?

Zanim dojdziemy do kwestii produktów trzeba podkreślić oczywistość, która często nie jest jednak brana pod uwagę w projektowaniu systemów gospodarczych. Jest nią fakt, że podstawowymi środkami produkcji są: nasza praca, kapitał w postaci komputera z dostępem do sieci i różnego oprogramowania, oraz informacje (wiedza). Rzadko zdarza się, abyśmy w produkcji wirtualnej korzystali z innych środków, w zasadzie już tylko kapitałowych – to przeważnie aparaty fotograficzne, telefony i pieniądze (różne waluty). Często niestety pomijamy fakt, że realne pieniądze wydatnie wspierają, umożliwiają oraz podnoszą produktywność gospodarki wirtualnej. Jak? Np. wtedy, gdy opłacają serwer czy alkohol na zjazdach. Wszystkie środki produkcji powinny być brane pod uwagę w rachunku gospodarki narodowej, gdyż stanowią nakłady produkcyjne.

Co produkuje?

Produkty pracy podzielimy z uwzględnieniem podstawowych sektorów gospodarki narodowej, czerpiąc z wzorca realnego, który wyróżnia: rolnictwo, przemysł i usługi. Pamiętajmy, że gospodarka wirtualna produkuje głównie przy pomocy komputera, Internetu, oprogramowania i wiedzy, dlatego też produkty poszczególnych sektorów będą specyficzne lub wcale nie będą występować. Ich grupy rodzajowe pokazuje tabela.

Sektor gospodarki wirtualnej Główne grupy rodzajowe produktów Przykładowe jednostki miary
ROLNICTWO* brak brak
PRZEMYSŁ Tekst Wyraz
Obraz Kilobajt danych
Audio Kilobajt danych
Wideo Kilobajt danych
Skrypt Kilobajt danych
Algorytm matematyczny Formuła
USŁUGI Usługa Zlecenie/zadanie/godzina

* Rolnictwo może być brane pod uwagę tylko w koncepcjach kreacjonistycznych

Poszczególnym sektorom gospodarki wirtualnej przyjrzymy się w kolejnych artykułach.

Gdzie sprzedaje?

Sprzedaż to zbyt mocne słowo w obecnych realiach gospodarczych, ponieważ większość produktów dostarczana jest na rynek bezpłatnie. Problematyką sprzedaży zajmiemy się innym razem tutaj jedynie wskazując miejsca, w których następuje udostępnienie produktu odbiorcom. Produkty są udostępniane na IRC, forum dyskusyjnym, listach dyskusyjnych, stronach internetowych, bazach danych i w kontaktach bezpośrednich (sprzedaż bezpośrednia). Trafiają więc głównie na rynki otwarte, gdzie nabywają je w dużym stopniu anonimowi odbiorcy.

Wyzwania dla systemu

System mierzący produktywność dreamlandzkiej gospodarki powinien więc rozwiązywać problemy czysto techniczne, takie jak sposób ewidencji producentów, nakładów produkcyjnych, produktów i rynków. Jego budowa to zadanie dla informatyków. Zadaniem dla ekonomistów jest z kolei znalezienie metod ewidencji, wyceny i sprzedaży naszej produktywności. Zadaniem dla polityków natomiast – znalezienie takich rozwiązań prawnych i instytucjonalnych, które pozostając w zgodzie z wartościami konstytucyjnymi ukazywać i wykorzystywać będą tę produktywność do celów rozwoju państwa, takich jak wzrost atrakcyjności zabawy oraz zapewnienie dochodów wszystkim grupom społecznym. Grupy tych zadań będą przedmiotem rozważań w kolejnych artykułach.

Follow me!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *